Luty - podsumowanie

Za mną drugi biegowy miesiąc w roku. Nabiegałem łącznie 92km. W pierwszej połowie lutego było sporo biegania po puchu Dokładnie w połowie lutego skończyłem 10-tygodniowy plan JS na 60minut. Zwieńczeniem tego okresu był końcowy bieg na 10km bez przerwy na marsz w środku, z tryumfalną rundą po zamarzniętym jeziorze Głębokim. W drugiej połowie miesiąca przebiegłem jeszcze dwa razy dyszkę i kilka biegów krótszych. Zrobiłem też 4-dniową przerwę z uwagi na złe samopoczucie. Kolana po staremu. Przerwa spowodowała że były "czyściutkie" ale bieganie nawet króciutkich dystansów powoduje ze się odzywają na nowo ale chyba w akceptowalnym zakresie. Byłem na przeglądzie u fizjo po skończeniu 10 tygodni JS i twierdzi że jest tak jak ma być i basta. Łokej, pasuje mi. Tempo OWB - ok. 5.30-5.45 min./km. - po stopnieniu śniegów. Po puchu wolniej, ale to bez znaczenia. Waga 80.5 kg (cel 77) GR+GS in progress. Takie widoki to ostatnimi laty w Szczecinie rzadkość i miód na moje...